Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Forster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Forster. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2016

E. M. Forster, W co wierzę / What I believe (1938)

E. M. Forster, What I believe
"Moja wiara jest malutka i obnoszę się z nią jedynie dlatego, że dni są obecnie wymagające i poważne i chce się skorzystać z okazji i powiedzieć, co się myśli, póki słowo jest jako tako wolne  – wkrótce może już nie być".

Nie wierzę w Wiarę. Lecz teraz, w Dobie Wiary, jest tyle napastliwych wierzeń, że w ramach samoobrony człowiek musi sformułować własne credo. Tolerancja, pogodne usposobienie i współczucie już nie wystarczają w świecie rozdartym religijnymi i rasowymi prześladowaniami, w świecie, gdzie rządzi niewiedza, a nauka, która powinna rządzić, jest sprowadzona do roli podrzędnego sutenera. Tolerancja, pogodne usposobienie i współczucie – te rzeczy są naprawdę istotne, i jeżeli rodzaj ludzki ma przetrwać, muszą jak najprędzej wysunąć się na czoło. Ale obecnie one nie wystarczają, ich działanie jest jak kwiat, zdeptany wojskowym buciorem. Pragną usztywnienia, nawet jeżeli ten proces ma je zniekształcić. Wiara, w moim mniemaniu, jest takim usztywniaczem, rodzajem umysłowego krochmalu, który należy dodawać możliwie najrzadziej. Nie lubię tego. Absolutnie nie wierzę w to dla dobra wiary. To prawdopodobnie odróżnia mnie od większości tych, którzy wierzą w Wiarę i żałują jedynie tego, że nie są w stanie połknąć więcej. Moi prawodawcy to Erazm i Montaigne, a nie Mojżesz i święty Paweł. Miejscem mojej świątyni nie jest góra Moria, tylko pole elizejskie, gdzie przyjmuje się nawet osoby niemoralne. Moje motto: Panie, nie wierzę, pomóż niedowiarstwu memu.

Jednak przyszło mi żyć w Dobie Wiary – w takiej epoce, jaką przystało chwalić, gdy byłem chłopcem. Są to czasy wielce nieprzyjemne.  Psiakrewskie, i krew, którą się przelewa, bynajmniej nie jest psia. I w tych czasach muszę trzymać się swego. Od czego zacznę?